relax

Saturday, May 8, 2021

Letting go



It takes courage to say yes to rest and play in a culture where exhaustion is seen as a status symbol.


Potrzeba odwagi, aby zdecydować się na odpoczynek i zabawę w kulturze, gdzie wyczerpanie jest wyznacznikiem statusu społecznego.

Brené Brown

This quote was an inspiration for me to write this post. I already wrote a text about relaxation but today I would like to go back to this topic and also mention one more thing – letting go. I always say that I’m still learning this and it’s still not easy for me but I’m on the right path. And it’s true but actually, this process is more about giving up and going back to what I’ve already got rid of and then trying again to overcome my problems. I’m totally aware that this is not a thing that I can learn just like this *click* but I think that everybody can say that it would be much better if we can learn to let go as easily as we get apps on our phones. Just click on the button open and here we go.

Ten cytat był inspiracją dla dzisiejszego posta. O samym odpoczynku pisałam już wcześniej, ale dzisiaj chciałabym powrócić do tego tematu i poruszyć jeszcze jedną kwestię – odpuszczanie. Za każdym razem mówię, że jeszcze się tego uczę, że jeszcze nie przychodzi mi to tak łatwo, ale jestem na dobrej drodze. I rzeczywiście tak jest, ale na ten proces składa się wiele upadków i cofania się do tego, co już było, a potem przerabiania tego na nowo. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że takich rzeczy nie da się nauczyć od tak *pstryk*, ale chyba każdy powie, że o wiele fajniej byłoby po prostu nabyć umiejętność odpuszczania tak, jak ściąga się aplikację na telefon. Potem tylko kliknąć otwórz i już wszystko by działało.

There’s a hidden perfectionism inside of me, which doesn’t make it easier to let go. On the one hand, I know that I’m just a human being, a day has only twenty-four hours and my energy levels don’t go down as the day passes by so I need some time to relax and recharge myself. On the other hand, once I plan my day, I don’t plan any rest. I put lots of things on my to-do list that need a lot of my energy and effort to be done. The perfect side of me thinks that I’m able to do it and obviously, by the end of the day I will check all of the planned things.

Drzemie we mnie perfekcjonizm, który często przeszkadza mi w odpuszczaniu. Z jednej strony wiem, że jestem tylko człowiekiem, doba trwa dwadzieścia cztery godziny, a ja mam wyczerpywalne zasoby siły, która musi być zregenerowana, żebym mogła na nowo jej użyć. Z drugiej strony, planując dzień, nie planuję odpoczynku. Wypisuję wszystkie rzeczy, które muszę zrobić i gdyby przypatrzeć się im dokładniej, to większość z nich wymaga dużej ilości energii i pracy. Perfekcyjna część mnie uważa, że wszystko musi zostać zrobione.




I have to admit that I’m still looking for an answer to a question how to deal with that? One of the best solutions for me is to talk about this with my friends. Almost every time I hear “you need to take a day off”, “let yourself rest a bit”, “let the perfectionism go”, “neither the whole world nor life isn’t perfect” – every sentence is like a drop of water which breaks through rock to let go.

Przyznaję, że jeszcze szukam odpowiedzi na pytanie: jak sobie z tym radzić? Dużo dają mi rozmowy. Praktycznie za każdym razem słyszę „potrzebujesz odpoczynku”, „pozwól sobie na odpoczynek”, „odpuść perfekcjonizm”, „ani świat ani życie nie jest perfekcyjne” – każde takie zdanie jest jak kropla drążąca skałę, przebijająca się przez perfekcjonizm i dążąca do odpuszczenia.

I don’t want to make you sad or make you worry about this post. I just want to let you know that if you’re in the same stage of mind and you have the same relationship with the rest as me, you’re not alone with your feelings. As Brene Brown said, we need to have the courage to decide to relax and have fun or to let go. The more brave decisions we make, the easier it will become for us. So I wish you the courage will never run out and you will always have enough of it to decide to rest.

Nie mam na celu zdołować Was czy zmartwić tym postem. Bardziej chcę Wam pokazać, że jeśli znajdujecie się w podobnej sytuacji i macie taką samą relację z odpoczynkiem, to nie jesteście sami. Jak powiedziała Brené Brown, potrzeba odwagi, żeby zdecydować się na odpoczynek i zabawę, czy żeby odpuścić. Im więcej takich odważnych decyzji będziemy podejmować, tym łatwiej będzie nam to przychodziło z każdym kolejnym razem. Życzę Wam odwagi, żeby nigdy jej nie zabrakło i żeby zawsze było jej na tyle dużo, aby móc zdecydować się na odpoczynek.

with love
Basia


Letting go

Saturday, May 8, 2021

Saturday, January 30, 2021

Stress – what, why, how.


Partner of our everyday life, it can be persistent or weak, sometimes it is a source of our panic mode or our high motivations – s t r e s s. I have the feeling that talking about it is like watching an exotic or an intriguing masterpiece in a museum – we look at it, try to understand it, go deeply into the meaning but we don’t actually know what it is and we still ask ourselves different questions but have no answers to them. On the other side, it’s a really popular topic and we can find lots of articles in almost every magazine about stress, its genesis and its influence on our life. As on Monday I start my exam session, which is always connected with stress and my panic mode is switched on, I decided to talk about it here on my blog. And so, last week I did another social research, asking you some easy-not-easy questions.

Towarzysz naszej codzienności, bywa natarczywy albo słaby, czasem jest źródłem paniki, ale zdarza się też, że motywuje do działania – s t r e s. Mam wrażenie, że rozmawianie o nim jest jak oglądanie jakiegoś egzotycznego okazu albo intrygującego dzieła w muzealnej gablocie – przyglądamy się temu, próbujemy zrozumieć, zgłębić, ale w gruncie rzeczy nie wiemy do końca, o co chodzi i cały czas stawiamy sobie pytania, na które nie mamy odpowiedzi. Z drugiej strony jest to przecież bardzo popularny temat i w niejednym czasopiśmie możemy znaleźć artykuły na temat stresu, jego genezy i wpływu na nasze życie. Jako że już w ten poniedziałek zaczynam swoją sesję egzaminacyjną, co zawsze wiąże się ze stresem i lekką paniką, postanowiłam poruszyć ten aspekt również tutaj na blogu. W związku z tym przeprowadziłam badanie społeczne, zadając Wam kilka prostych-nieprostych pytań.

First, let’s define stress. As MedicineNet says, it is a physical, mental, or emotional factor that causes bodily or mental tension, which can be external or internal and also can initiate the "fight or flight" response, a complex reaction of neurologic and endocrinologic systems. But I think that everybody has their own personal definition of stress. For some of you, it is something that is overwhelming for you in your everyday life. There were also some answers that it is a reaction, which doesn’t help us to make a reasonable decision. There was one sentence that intrigued me – stress is our second self, which was born when some kind of a trauma occurred in childhood and is growing with us from then on. On the other hand, for some of you stress is connected with the fact of having lots of stuff to do that you can handle with, or a feeling of just not being sure about something and the consequences of that decision.

Na początku zdefiniujmy sam stres. Według Centrum Dobrej Terapii stres jest reakcją organizmu w odpowiedzi na wydarzenia, które zakłócają jego równowagę, obciążają lub przekraczają nasze zdolności do skutecznego poradzenia sobie, jednak mam wrażenie, że każdy z nas ma swoją osobistą definicję stresu. Dla niektórych z Was jest to coś, czego jest w życiu za dużo, taki przytłaczający element codzienności. Pojawiły się też stwierdzenia, że jest to reakcja, która nie pozwala na podjęcie odpowiedzialnych czy logicznych decyzji. Najbardziej zaintrygowała mnie definicja stresu jako naszej „drugiej osobowości”, powstałej z jakiejś traumy w dzieciństwie, i rosnącej od tamtej pory. Z drugiej strony, stres dla niektórych z Was wiąże się z dużą ilością zadań, którym nie jesteście w stanie podołać, albo z uczuciem, które przychodzi wtedy, gdy po prostu nie jesteście czegoś pewni.

How we see stress also influences the way we manage it. I asked you, how you feel when you are stressed and most of you said that you are paralyzed and just a couple of people said that they feel motivated. As a result, it seems that for most of us stress affects us negatively and can be really harmful.
Tensed muscles and the paralysis can really limit us for a while and that’s why it is so important to find a way to deal with it. And here is the question – is it possible to overcome the stress?

To, jak traktujemy stres, przekłada się również na to, jak on na nas wpływa. Zapytałam Was, jak się czujecie, gdy jesteście zestresowani i większość z Was zaznaczyła opcję sparaliżowana/y i tylko niektóre osoby wybrały drugą opcję – zmotywowana/y. Z tego wynika, że dla większości stres jest szkodliwy i ma wpływ zdecydowanie bardziej negatywny.
Spięte mięśnie i paraliż potrafią nas ograniczyć na dłuższą chwilę, dlatego tak ważne jest znalezienie sposobu na to, jak sobie z tym poradzić. I tutaj pojawia się pytanie, czy stres da się okiełznać?

Yes, it is possible, but it’s not really easy. First of all, we need to figure out how we feel the stress – is it like a wave, which comes immediately and suddenly like a tsunami? Or is it like a growing plant inside of us that increases until it gets its highest point? Based on the way we feel it, we have to find the method which will help us manage stress. In case of a wave, we need something which will help us immediately, like a deep breath, a five-minute meditation, an affirmation or a mantra, a quick little walk in our flat or counting down to ten, screaming into a pillow, drawing out or writing down our thoughts. In the second case – the growing plant – it’s recommended to think about a method that will work in long terms or a habit that we do every day to release the tension. Something like meditation, talk with a friend, a little walk, playing with your pet, or drinking a lemon balm. Those tiny things can really help us reduce the level of stress and so it won’t get its highest point in the future.

Tak, ale to nie jest łatwa sprawa. Przede wszystkim trzeba zorientować się, jak odczuwamy stres – czy jest jak fala, która nagle przypływa i zalewa nas niczym tsunami, czy może jest jak kiełkująca roślinka, i w pewnym momencie osiąga taki poziom, że nas paraliżuje. W zależności od tego, jak go odczuwamy, musimy dobrać odpowiednią metodę radzenia sobie z nim. W przypadku fali trzeba znaleźć sposób, który zadziała doraźnie, jak głębszy oddech, chwilowa medytacja, mantra czy uspokajająca afirmacja, przejście się po mieszkaniu, odliczanie do dziesięciu, krzyczenie w poduszkę albo rozrysowanie lub rozpisanie swoich myśli. W drugim przypadku – kiełkowania – warto pomyśleć o metodzie działającej długofalowo lub jakimś nawyku, który pozwoli nam każdego dnia odetchnąć i wyciszyć się, a co za tym idzie, zmniejszyć stres. To może być codzienna medytacja albo rozmowa z kimś bliskim, spacer w parku czy zabawa z domowym zwierzakiem, lub picie melisy czy innego naparu. Takie małe, codzienne rytuały pozwolą na zadbanie o swój komfort psychiczny i będą obniżały poziom stresu, dzięki czemu nie będzie on osiągał swojego apogeum w późniejszym czasie.

To be honest, I stress a lot. It can be a little thing or a big issue that stresses me. Sometimes I react by crying and sometimes I feel really motivated and so I manage everything. In the past, I wanted to delete stress from my life, because I was thinking that it had a really bad influence on me and when I was stressed I wasn’t myself. But during my therapy, I realized that it is impossible to throw stress away from our life. The thing is, that we need to figure out how to deal with it. I still have some problems but I already know some methods that help me calm down – dance, talk with my best friend, walk, yoga for relaxation and even crying it out. Every method makes me feel more relaxed and decreases the level of stress. Apart from that I also realized that stress isn’t bad itself, quite the opposite - it is needed. The fact that I’m stressing isn’t my weakness.

I’m leaving you with this thought hoping that after reading this post you will also notice it and feel it. I’m sharing with you some inspirational links to videos, podcasts, and other stuff about stress, its genesis, and ways of dealing with it. Stay strong and brave, with a breathe!

Będę z Wami szczera – ja się bardzo stresuję. Stresuję się zarówno drobnostkami, jak i większymi sprawami. Czasem płaczę ze stresu, a czasem dostaję kopa energetycznego i działam. Kiedyś chciałam całkowicie pozbyć się stresu z mojego życia, bo uważałam, że jego negatywny wpływ za bardzo mnie przytłacza, ale na terapii zrozumiałam, że nie da się wyeliminować stresu – to, co można z nim zrobić, to nauczyć się go opanowywać. Nadal mam z tym problem, ale znam już kilka sposobów, które wiem, że mi pomagają – taniec, rozmowa z przyjaciółką, spacer, joga relaksacyjna, nawet wypłakanie się. Każda z tych czynności sprawia, że jest mi lżej, a poziom stresu się obniża. Poza tym zrozumiałam, że stres nie jest zły sam w sobie, wręcz przeciwnie, jest potrzebny. Fakt, że się stresuję, nie jest moją słabą stroną.

I z tą myślą Was zostawiam, mając nadzieję, że po przeczytaniu tego posta też to zobaczycie i poczujecie. Poniżej garść inspiracji, czyli kilka linków do podcastów, filmików i innych tekstów na temat stresu, jego genezy i sposobów jego opanowywania. Trzymajcie się ciepło i dzielnie, z oddechem!

I N S P O  links

with love
Basia


Stress – what, why, how.

Saturday, January 30, 2021

Saturday, September 5, 2020

Taking a breath




First days of September welcomed me with cold mornings, sound of rain hitting my window and a more grey than blue sky. Vacations are over so I decided to stop for a while and reflect how they were. While thinking about those last two months I asked myself if I had had time to relax and recharge myself for the next weeks, projects and plans. Well, it turned out that this question wasn’t so easy to be answered, because what is relax actually? Lying on bed for the whole day or hiking in the mountains? Sleeping until afternoon or waking up early and having a slow morning with coffee on balcony? As you can see, relax has more than just one definition and actually everybody can treat it in a different way. 

Pierwsze dni września przywitały mnie chłodnymi porankami, stukaniem kropel deszczu o szybę i niebem bardziej szarym niż niebieskim. Wakacje się skończyły, więc postanowiłam zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad tym, jak wyglądały.
Rozmyślając o minionych dwóch miesiącach, zadałam sobie pytanie, czy odpoczęłam, czy się zregenerowałam i zebrałam siły na dalszą pracę, projekty, plany. Okazało się, że to pytanie wcale nie jest takie łatwe, bo czym jest odpoczynek? Leżeniem na plaży czy spacerami po górach? Spaniem do dwunastej czy wstawaniem wczesnym rankiem, by z kubkiem kawy lub herbaty siedzieć na balkonie i słuchać śpiewu ptaków? 


I decided to go to the source of this word and I checked its definition in a dictionary, which says that a relax means to (cause someone to) become less active and more calm and happy, or to (cause a part of the body to) become less stiff [Cambridge Dictionary]. When we think about it more, everybody can treat a relax in a different way but all of those definitions have the same base – no matter how we relax, it’s the time when we can recharge ourselves and get the energy.

Postanowiłam sięgnąć do źródła i sprawdziłam oficjalną definicję odpoczynku w słowniku, według którego odpoczynek to
przerwa w jakimś wysiłku dla nabrania sił; czas poświęcony na pozbywanie się zmęczenia, zwykle poprzez robienie tego, co sprawia przyjemność [słownik języka polskiego PWN]. Z tego wynika, że dla każdego z nas może być to coś zupełnie innego, ale jest jeden wspólny mianownik – niezależnie od tego, jak odpoczywamy, jest to czas, który pozwala nam zregenerować siły. 


I need to confess – for me, a relax has been a task on my to do list, something that has to be done. Lying in my bed in the morning or watching a movie with a cup of tea or glass of wine was a waste of time for me. I’ve explained to myself that I rest while multitasking or that after a long day of working a power yoga is a good way to slow down. Well, it wasn’t like this.

Muszę się do czegoś przyznać – dla mnie przez dłuższy czas odpoczynek był jedną z pozycji na mojej liście rzeczy do zrobienia, punkt do odhaczenia. Dłuższe wylegiwanie się w łóżku czy oglądanie filmu z kubkiem herbaty albo lampką wina traktowałam jako marnowanie czasu na coś niepotrzebnego. Wmawiałam sobie, że odpoczywam robiąc kilka rzeczy naraz albo że po całym dniu pracy czy biegania po mieście wieczorna power joga będzie moim sposobem na relaks. Jak się później okazywało – niekoniecznie. 


Recently I’ve started to convince myself that a day without anything planned isn’t a waste of time, actually it’s a moment to appreciate it and stop for a while. Time spent on taking a breath and relaxing muscles and mind. Slow morning yoga, a book or a magazine, delicious coffee, chit-chat talk, a walk without any music in ears, an episode of favourite series, a warm shower. After such a day or even part of a day, this feeling of bliss floating in our body and mind is really precious and gives a lot of releases.
 
Od jakiegoś czasu zaczynam przekonywać samą siebie do tego, że dzień bez większego planu nie jest zmarnowanym czasem – wręcz przeciwnie, jest docenieniem go i zatrzymaniem się razem z nim. Czas spędzony na nieangażowaniu mięśni czy umysłu do pracy. Spokojna joga, lekka książka, aromatyczna kawa, niezobowiązująca rozmowa, powolny spacer bez słuchawek w uszach, odcinek serialu, ciepły prysznic. Po takim dniu czy chociażby chwili, uczucie błogości rozpływające się po całym ciele i umyśle jest bezcenne – aż ma się ochotę zanurzyć w nim niczym w wannie z ciepłą wodą, olejkami i kulami musującymi. 


Relax is really important and necessary. Everybody has their own form of relax which helps them to recharge muscles and mind, no matter if it is active or passive. The most important thing is that everybody deserves a time to relax and everybody has a right to do it.

Odpoczynek jest ważny i potrzebny. Każdy ma swoją formę odpoczynku, która pozwala na regenerację, niezależnie od tego, czy to odpoczynek bierny czy aktywny. Najważniejsze jest, żeby uświadomić sobie, że każdy na niego zasługuje.

with love
Basia

Taking a breath

Saturday, September 5, 2020

© Primineers. Design by FCD.