Saturday, May 20, 2023

Techniques to deal with anxiety and fear


Today's post is another post in a series about therapy (maybe I should make a separate category...?). I've already written about the reasons for going to therapy, what I've learned and about therapy itself - I recommend you read them all! And today I will share with you the techniques and ways to deal with fear and anxiety that I went through with my psychologist during sessions. But remember that not all techniques have to suit you, but try them all and give them credit, because for something to work it has to be practiced at least for a while.

Each of these techniques affects the body and mind differently - sometimes it's relaxation and total letting go, and sometimes it's facing anxiety. With each one I will write how I practice it myself and how it helps me, but (!) I am not a specialist, so you can still read about these practices or ask in therapy :).

This post is long, but the topic demands it, so make yourself a cup of coffee or tea, sit comfortably on the couch and I invite you to read.

Dzisiejszy post jest kolejnym postem z serii o terapii (może powinnam zrobić osobną kategorię…?). Pisałam już o powodach pójścia na terapię, o tym, czego się nauczyłam i o terapii samej w sobie – polecam sobie wszystkie przeczytać! Za to dzisiaj podzielę się z wami technikami i sposobami na strach i niepokój, które przerobiłam z moją psycholożką podczas sesji. Zaznaczę na samym początku, że po pierwsze nie wszystkie techniki muszą wam odpowiadać, ale wypróbujcie je wszystkie i dajcie im kredyt zaufania, bo żeby coś zaczęło działać musi być chociaż przez chwilę praktykowane.

Każda z tych technik inaczej oddziałuje na ciało i umysł – czasem jest to rozluźnienie i totalne odpuszczenie, a czasem stawnie czoła lękowi. Przy każdej napiszę, jak sama ją praktykuję i jak to mi pomaga, ale (!) nie jestem specjalistką, więc o tych praktykach można sobie jeszcze doczytać albo podpytać na terapii :).

Ten post jest długi, ale temat tego wymaga, więc zróbcie sobie kawkę lub herbatkę, usiądźcie wygodnie na kanapie i zapraszam do lektury.




/ MEDITATION
I think I don't need to explain too much here. Meditation teaches mindfulness, and it's not just that kind of mindfulness like “I'm here and now”, but also awareness of ours thoughts - because thoughts are often the cause of our fears. Meditation teaches to catch these thoughts, notice them and transform them into ones that are supportive. I definitely prefer guided meditations more than sitting in silence or with music and a timer set for a while. I love guided meditions from Lavendaire but now I practice more with my one of my favorite yoga teachers Gosia Mostowska.

/ JOURNALING
I've been practicing for years, at first for just writing down memories, now for writing thoughts out of my head. I have two journals - the first is a classic journal with thoughts, what happened during a day etc., and the second is a journal that my psychologist recommended me to start. This is a journal for difficult thoughts, in which I write down those thoughts that cause my fear, stress, anxiety, sadness, panic. At first I thought that writing them down would keep those thoughts in my mind, but no. This practice allowed me to take them out of my head. I also recommend having a gratitude journal, because it helps to focus on the good moments and to see that many nice things happen to us in our daily lives.


.medytacja
Myślę, że nie muszę tutaj zbyt wiele tłumaczyć. Medytacja uczy uważności i nie chodzi tutaj tylko o taką uważność w stylu jestem w tu i teraz, ale też świadomość własnych myśli – bo to myśli często są powodem naszych lęków. Medytacja uczy wyłapywać te myśli, zauważać je i przekształcać na takie, które są wspierające. Zdecydowanie bardziej wolę medytacje prowadzone niż siedzenie w ciszy lub z muzyczką i stoperem ustawionym na jakiś czas. Uwielbiam praktykować z Gosią Mostowską codziennie rano, po wykonaniu krótkiej jogi i czasem też wieczorem na dobry sen.

.journaling 
Praktykuję od lat, na początku dla samego zapisywania wspomnień, teraz dla wypisywania myśli z głowy. Prowadzę dwa dzienniki – pierwszy to taki klasyczny dziennik z przemyśleniami z danego dnia, a drugi to dziennik, który poleciła mi prowadzić moja psycholożka. Jest to dziennik trudnych myśli, w którym zapisuję sobie te myśli, które wywołują mój strach, stres, niepokój, smutek, panikę. Na początku wydawało mi się, że zapisanie ich, utrwali te myśli, ale nie. Ta praktyka pozwoliła mi wyjąć te myśli z głowy. Polecam też prowadzić dziennik wdzięczności, bo to pomaga skupić się na dobrych chwilach i zobaczeniu, że w życiu codziennych spotyka nas wiele miłych rzeczy.



/ INNER DIALOGUE
Talking to yourself. This is something we often forget. We also can help and support ourselves with a nice talk. This is not always easy, so in such moments it is more helpful to talk to another person, but in some situations, by talking to ourselves out loud or in our thoughts, we are able to let the fear go. In such moments, when I get a strong anxiety caused by a certain situation, I start saying to myself "easy Basia, it's just fear, fear is normal, concentrate on your breathing, it will help you calm down. It's okay, I'm with you, you're safe. It's fine and it's going to get even better." - I know this may seem strange at first, but (!) it works.

/ TALK TO A FRIEND
When internal dialogue doesn't help and you need something stronger it's better to call/go to someone and talk. Contact with another person can be very helpful and will allow you to deal with the fear. You don't need to explain the whole situation/story, just say that you are having an anxiety/fear attack and want to talk about that or about something completely different. And don't be afraid to talk about it - maybe in such a conversation you will learn that the other person also struggled or is still struggling with anxiety and dealt with it in such and such a way.


.dialog wewnętrzny
Rozmowa z samą/samym sobą. To jest coś, o czym często zapominamy. My sami możemy sobie pomóc i wesprzeć siebie ciepłym słowem. Nie zawsze jest to łatwe, dlatego w takich chwilach warto porozmawiać z drugą osobą, ale w niektórych sytuacjach, mówiąc do siebie na głos lub w myślach, jesteśmy w stanie wyciszyć strach. W takich momentach, gdy dopada mnie silny niepokój związany z jakąś sytuacją, zaczynam do siebie mówić „easy Basiu, to tylko strach, strach jest normalny, skoncentruj się na swoim oddechu, on pomoże ci się uspokoić. Już dobrze, jestem z tobą, jesteś bezpieczna. Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej” – wiem, że może się to wydawać dziwne na początku, ale (!) działa.

.rozmowa z przyjacielem
Gdy dialog wewnętrzny nie pomaga i potrzeba czegoś mocniejszego to najlepiej zadzwonić/pójść do kogoś i porozmawiać. Kontakt z drugim człowiekiem potrafi być zbawienny i pozwoli poradzić sobie ze strachem. Nie trzeba tłumaczyć całej sytuacji/historii, wystarczy powiedzieć, że macie napad lęku/strachu i chcecie pogadać właśnie o tym albo o czymś zupełnie innym. I nie bójcie się o tym rozmawiać – może w takiej rozmowie dowiecie się, że druga osoba też zmagała się albo wciąż się zmaga z lękiem i poradziła sobie z nim w taki i taki sposób.



/ HUGGING, PHYSICAL TOUCH
Let me say right away that this does not necessarily work with everyone, because there are people who are more and less sensitive to touch. For example, I need a hug, the touch of another person, a simple pat on the shoulder or on the back. Fun fact, you can also hug yourself and it works as well. I recommend hugging yourself and closing your eyes and massaging your back and shoulders. Even if it doesn't work 100%, it helps calm the fear at least for a while.

/ MOVEMENT, PHYSICAL ACTIVITY
This is even scientifically confirmed by many articles! I even wrote about it here. First of all, endorphins. Second, we turn off our thinking and focus on something other than fear. Third, we release tension in the body. For stress, yoga is perfect, but actually any physical activity you like will work great here :) .

/ AWARENESS THAT IT WILL PASS
Repeating to yourself that it won't last forever. Because it really will pass. Life consists of different moments – light, nice, beautiful, but also difficult, stressful, sad. And this is normal. But even the most difficult moments will pass. And those that you think already last forever will pass too.

There are even more techniques, but the ones I've listed here I practice almost every day. I really recommend you to try each of them! And if you practice something I haven't listed here then be sure to let me know in the comments. I'm hugging you tightly and supporting you mentally, wherever you are on the way to a peaceful mind!



.przytulenie, dotyk fizyczny
Od razu powiem, że nie u wszystkich to musi działać, bo są osoby mniej i bardziej wrażliwe na dotyk. Ja na przykład potrzebuję przytulenia, dotyku drugiej osoby, zwykłego poklepania po ramieniu albo po plecach. Fun fact, sami też możecie się przytulić i to działa równie dobrze. Polecam się objąć i zamknąć oczy i pomasować po plecach i ramionach. Nawet jeśli nie działa w 100% to pomaga chociaż na chwilę wyciszyć strach.

.ruch, aktywność fizyczna
To jest wręcz potwierdzone naukowo wieloma artykułami! Nawet pisałam o tym tutaj. Po pierwsze, endorfiny. Po drugie, wyłączamy myślenie i skupiamy się na czymś innym niż strach. Po trzecie, uwalniamy napięcia w ciele. Na stres poleca się joga, ale tak naprawę jakakolwiek aktywność fizyczna, którą lubicie, świetnie się tutaj sprawdzi :).

.świadomość, że to minie
Powtarzanie sobie, że to nie będzie trwało wiecznie. Bo to naprawdę minie. Życie składa się z różnych momentów, i tych lekkich, miłych, pięknych, ale i trudnych, stresujących, smutnych. I to jest normlane. Ale nawet najtrudniejsze momenty miną. I te, które wydają wam się, że już trwają wiecznie, też miną.

Technik jest jeszcze więcej, ale te, które tu wymieniłam, sama praktykuję. Polecam wypróbować każdą z nich, a jeśli sami praktykujecie coś, czego tutaj nie wymieniłam to koniecznie dajcie znać w komentarzu. Mocno was przytulam i wspieram mentalnie, gdziekolwiek jesteście na drodze do spokojnego umysłu!

with love
Basia

Saturday, May 6, 2023

May the calm be with you!

Dzisiejszy post jest w pewnym stopniu transkrypcją zeszłotygodniowego odcinka podcastu [ Spotify, iTunes ] więc postanowiłam napisać go w pełni po angielsku :)

Hi guys! Happy May! I hope this month will be great for you. Last week I published a new podcast episode in Polish, and this week I decided to make a small resume of this conversation with my friend about the end of April and the beginning of May.


// April essentials.

There is a saying in Polish which basically means “April’s weather can fool you every day” and actually it perfectly describes the weather in April this year. I don’t know about you, but the weather has a strong influence on my mood :p beginning of April was very cloudy and rainy and so was I – gloomy and sad. But when the sun started to go out more often I became much happier.

What else? April was a little bit challenging for me (and May is going to be challenging too) because I’m looking for an internship for this summer and let’s say it’s difficult for me… especially when everybody around has already found their internship. Well, I’m trying to stay calm and focus on the good. Hopefully by the end of May I could say that I found an internship!

Also, I’ve started to discover the city I’m living in now. Łódź is a postindustrial city and this is definitely not my vibe but I decided to find some things that are cool / nice to see / interesting to discover. Now, when I’ve found more friends, it’s easier so I hope we’ll discover more things together!



// May hopes and inspiration.

I still can’t believe May has already come but well, as I always say – time flies! This month I really want to concentrate on my confidence. In April I realized I’m not as confident as I used to think, so now it’s time to change it and to really work on that. Well, I would like to achieve it fast and without any effort ( XD ) but I deeply know it’s gonna take time.

Also I want to continue my new habit of morning meditation which really helps me to find peace. And morning yoga! Or evening yoga – both are perfect and help to wake up or calm down before going to bed.



Well, it seems like May is going to be great! How about you? Are you going to face a challenge? Or continue a new or an old habit? Let me know!

with love 
Basia

Saturday, April 22, 2023

Waking up for the spring

Let me start by saying that this is my first post after a very long and somehow unexpected break... but I needed it to reorganize some stuff a bit, which, by the way, we'll talk about in today's post. This year, the winter has been kind of overwhelming me, making it quite difficult for me to get out of it. The arrival of spring itself didn't help, because this spring has been coming and going back, as if it couldn't decide whether it was already the moment, or it needs to wait a few more days... but it finally came, and I finally felt it too! And today we will talk about what to do to wake up for spring.

Zacznę od tego, że to mój pierwszy post po bardzo długiej i trochę niespodziewanej przerwie… ale była mi ona potrzebna, żeby trochę poukładać różne rzeczy, o których zresztą porozmawiamy sobie w dzisiejszym poście. W tym roku zima mnie trochę przemaglowała wzdłuż i wszerz, przez co dosyć trudno mi się z niej wychodziło. Samo nadejście wiosny nie pomogło, bo ta wiosna przychodziła i odchodziła, jakby nie mogła się zdecydować, czy to już ten moment, czy może poczekać jeszcze kilka dni… ale w końcu przyszła i ja też w końcu ją poczułam! I dzisiaj opowiem wam o tym, co robić, by obudzić się na wiosnę.






/eng

I. Spend more time in nature

Weather influences my mood a lot, and I've already stopped fooling myself into thinking otherwise. When the sun shines I really want to get out and walk instead of taking the tram, walk through the park that I always avoid and genuinely enjoy the nice weather.

II. Get back to physical activity

I got a little lazy over the winter and neglected my yoga routine, so I decided that spring is the perfect time to get back to it. I talked about physical activity more in another post, here, so I won't go into details, but I'll just say one thing - endorphins!

III. Take care of the colors on the plate

Spring for me means new vegetables - I love this moment, when the first of this year's vegetables begin to appear in the store! chives, tomatoes, cucumbers, and radishes appear in my dishes more and more... not gonna lie, my spring plate is full of beautiful colors.

IV. Clean up the room/apartment

We talk about spring cleaning for a reason. Despite the fact that as a little girl I wasn’t a big fan of this spring cleaning, now I like to do it. Of course, it's not that I don't clean all winter and then in spring my studio is full of dust :p but I do a bigger cleanup, arranging things in a different way and bringing some freshness to my place!

V. Nurture daily rituals

As I mentioned before - I get lazy in the winter, and this applies not only to physical activity, but also to my daily rituals in general. In April, I decided to build a new morning routine so I have a pattern I can follow and I can start the day in a very nice way. Same in the evening, so I can finish my day with a smile on my face :)

These are some of my suggestions, but maybe you have some too? Be sure to let us know in the comments!




/pl

I. Spędzać więcej czasu w naturze

Pogoda ma dla mnie duże znaczenie i już przestałam się oszukiwać, że jest inaczej. Gdy świeci słońca mam znacznie większą ochotę wyjść z domu i iść pieszo zamiast jechać tramwajem, przejść przez park, który zawsze omijam i autentycznie cieszyć się ładną pogodą.

II. Wrócić do aktywności fizycznej

Zimą się trochę rozleniwiłam i zaniedbałam moją rutynę jogową, więc postanowiłam, że wiosna to idealny moment, żeby do niej powrócić. O aktywności fizycznej opowiadałam dokładniej w osobnym poście, o tutaj, więc nie będę się zagłębiać w szczegóły, ale powiem tylko jedno – endorfinki!

III. Zadbać o kolory na talerzu

Wiosna dla mnie to nowalijki – uwielbiam ten moment, kiedy w sklepie zaczynają się pojawiać pierwsze tegoroczne warzywka, które aż kuszą kolorami! Coraz częściej pojawia się u mnie szczypiorek, pomidor, ogórek, rzodkiewka… mój wiosenny talerz aż się mieni różnymi barwami.

IV. Posprzątać pokój/mieszkanie

Nie bez powodu mówimy o wiosennych porządkach. Mimo że jako mała dziewczynka nie przepadałam za tym wielkim sprzątaniem, to teraz lubię to robić. Oczywiście to nie jest tak, że przez całą zimę nie sprzątam, a potem na wiosnę wygrzebuję się z kurzu :p ale robię taki większy porządek, układając rzeczy w inny sposób i wprowadzając trochę świeżości do przestrzeni!

V. Pielęgnować codzienne rytuały

Tak jak już wspomniałam – zimą się rozleniwiam i dotyczy to nie tylko aktywności fizycznej, ale też ogólnie moich codziennych rytuałów. W kwietniu postanowiłam zbudować nową poranną rutynę, żeby mieć jakiś schemat, którym mogę podążać tak żeby miło zacząć dzień. I podobnie wieczorem, żeby miło zakończyć i z uśmiechem położyć się spać :)

To kilka moich propozycji, ale może wy też jakieś macie? Dajcie koniecznie znać w kometarzu!

PS Here's another post you may like! / podrzucam post z zeszłego roku, który również może się wam spodobać :)

Saturday, March 18, 2023

Going to a specialist // and asking for help





Today's post is a continuation of my previous post, in which I talked about the mind-body / body-mind relationship - if you haven't read it, look there first! And today we'll talk about reaching out for help from a specialist who knows how to help.

Dzisiejszy post jest kontynuacją poprzedniego wpisu, w którym opowiadałam o relacji ciała z umysłem i umysłu z ciałem – jeśli nie czytaliście, to zajrzyjcie najpierw tam! Z kolei dzisiaj porozmawiamy o sięganiu po pomoc u specjalisty, który zna się na rzeczy.



I have the feeling that recently I saw a lot of posts about how various diseases look like in people. And actually there's nothing dangerous in those texts but sometimes when we read such posts we begin to wonder if we ourselves are not sick. But without the help of a specialist, we can't diagnose ourselves and we can’t say what our condition is, because each of us is an individual, and different diseases can look different in everyone.

Mam wrażenie, że ostatnio Internet jest pełen postów o tym, jak różne choroby wyglądają u danych osób. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to że czytając takie wpisy zaczynamy się zastanawiać, czy sami nie jesteśmy na coś chorzy. Ale prawda jest taka, że bez pomocy specjalisty nie jesteśmy w stanie sami stwierdzić jaki jest nasz stan zdrowia, bo każdy z nas jest jednostką indywidualną i u każdego różne choroby mogą wyglądać inaczej.





What is the best way to diagnose? Go to a specialist. And if you don't know where to start, go to your family doctor first and from there you can get instructions on where to go after. Also, listen to your body, what it tells you - maybe it is reacting to a certain thing in a certain way, or maybe you changed something in your routine recently? The body knows and the body will tell.

Jaki jest najlepszy sposób na diagnozę? Udać się do specjalisty. A jeśli nie wiecie gdzie zacząć to warto udać się do lekarza rodzinnego, stamtąd możemy być przekierowani dalej. Posłuchajcie też swojego ciała, co wam mówi – może reaguje na dany bodziec w określony sposób, albo w ostatnim czasie coś zmieniliście w swojej rutynie? Ciało wie i ciało powie.




This post is not meant to scare you but rather to motivate you to get tested regularly, for your own awareness that everything is ok. And remember that not everyone on the internet is a doctor and something that worked for them may not necessarily work for you. Everyone is different and it’s beautiful in its own way, so listen to your body and take care of yourself <3

Ten post nie ma na celu was nastraszyć a raczej zmotywować do tego by badać się regularnie, dla własnej świadomości, że wszystko jest okej. I pamiętajcie, że nie każdy w internecie jest lekarzem i coś, co się sprawdziło u danej osoby niekoniecznie musi się sprawdzić u was. Każdy z nas jest inny i jest to na swój sposób piękne, więc słuchajcie ciała i dbajcie o siebie <3

with love
Basia

PS all the beautiful pictures taken by my talented sis @aradwan_



Saturday, March 4, 2023

Mind-body/body-mind relationship



The fact the mind affects the body is something I have always known. Many times I have felt the effects of stress and other emotions in different parts of my body, and most of the time I have been aware that if I have a stressful time or an intense one with a lot going on, sooner or later it will influence my health. But I often forgot, and in fact I still forget, that this relationship works both ways, which means my body can affect how I feel mentally.

To, że umysł wpływa na ciało wiedziałam od zawsze. Wiele razy czułam skutki stresu i innych emocji w różnych częściach ciała i przez większość czasu byłam świadoma tego, że jeśli mam stresujący czas albo intensywny i dużo się dzieje, to prędzej czy później to się odbije na moim stanie zdrowia. Ale często zapominałam, i w sumie zapominam nadal, że ta relacja działa w dwie strony, to znaczy moje ciało może wpływać na to jak się czuję.




I wrote a bit about the first relationship in this post. Both emotions and what we say to each other have a huge impact on how we feel physically (mentally too, by the way). By having a negative and depressing dialogue, our body will respond with the same - negative feelings and lack of energy, which is not a supportive or a good practice for us. Hence there is so much talk about the internal dialogue that happens in the mind. Good words and positive messages reflect on the physical condition – I’m sure it’s been already a subject of scientific research which can prove this theory.

O tej pierwszej relacji pisałam trochę w tym poście. Zarówno emocje jak i to co do siebie mówimy ma ogromny wpływ na to jak się czujemy fizycznie (psychiczne zresztą też). Prowadząc negatywny i dołujący dialog nasze ciało odpowie tym samym – negatywnymi odczuciami i brakiem energii, co nie jest wspierającą i dobrą dla nas praktyką. Stąd tyle się mówi o wewnętrznym dialogu, który dzieje się w umyśle. Dobre słowa i pozytywne komunikaty odbijają się na kondycji fizycznej – na 100% istnieją badania potwierdzające tą teorię.




This second relationship is often forgotten, at least I think so. I have been forgetting it lately, but now I’m sure that my body was affecting my mood. I wondered where my negative thoughts were coming from, why I didn't want to do anything or why I was upset. The answer turned out to be trivially simple - I was hungry, tired or I didn’t sleep enough.

Ta druga relacja jest często zapominana, a przynajmniej tak mi się wydaje. Ja ostatnio o niej zapominałam, a moje ciało ewidentnie wpływało na moje samopoczucie. Zastanawiałam się skąd mi się biorą negatywne myśli, dlaczego nic mi się nie chce albo dlaczego jestem zdenerwowana. Odpowiedź okazała się banalnie prosta – byłam głodna, zmęczona lub niewyspana.




What does it give us? The awareness that we have control. By taking care of our internal dialogue so it’s good for us, but also by taking care of nourishing our body, we really gain a lot. There's a reason why we say in a healthy body a healthy spirit! :) so let's take care of ourselves and hug ourselves daily and put all those nice compliments like a cream on your face!

Co nam to daje? Świadomość, że mamy nad tym kontrolę. Dbając o dobry wewnętrzny dialog, ale też dbając o odżywienie ciała zyskujemy naprawdę dużo. Nie bez powodu mówimy w zdrowym ciele zdrowy duch! :) więc dbajmy o siebie i tulmy się codziennie i smarujmy komplementami <3

with love
Basia

Saturday, February 18, 2023

Spending time alone/with myself




This month in Vienna is slowly coming to an end, and I have one more week left, which I will try to make the most of. But the past three weeks here have made me think, because I spent most of my time alone, with myself and I realized a few things.

Mój miesięczny pobyt w Wiedniu powoli dobiega końca, został mi jeszcze jeden tydzień, który postaram się wykorzystać najlepiej jak tylko się da. Ale pozostałe trzy tygodnie tutaj dały mi trochę do myślenia, bo w sumie większość czasu spędzałam sama ze sobą i uświadomiłam sobie parę rzeczy.

First of all, the fact that I didn’t/don’t know how to spend time alone. On the one hand, I am able to find activities for myself, and sometimes I really have something to do, but there were moments when I was finding activities for myself because I couldn’t just rest, I had to do something. Although, in fact, I was afraid that I would just feel lonely being with myself.

Przede wszystkim to, że nie do końca umiałam/umiem spędzać czas sama. Z jednej strony potrafię sobie znaleźć zajęcia i często też się zdarzało, że miałam ich trochę do wykonania, ale zdarzały się momenty, że „wyszukiwałam” sobie zajęcia, bo przecież muszę coś robić. Chociaż tak naprawdę bałam się, że po prostu poczuję się samotnie będąc TYLKO sama ze sobą.




As I wrote in the previous post, this time was dedicated to learning how to spend time with myself and treat myself as an actual companion... however strange that may sound. What I mean here is that we often forget that we can be a companion for ourselves to spend time with. And we don't have to look for another person to do it.

Tak jak pisałam w poprzednim poście, ten czas był dla mnie nauką spędzenia czasu w moim towarzystwie i traktowania siebie jako rzeczywiste towarzystwo… jakkolwiek dziwnie to nie brzmi. Chodzi mi tutaj o to, że często zapominamy o tym, że sami dla siebie możemy być kompanem do spędzania czasu. I nie musimy szukać do tego drugiej osoby.

In addition, I also realized that as an overthinker I am afraid of the thoughts that may come to my mind when I am alone. Before my trip, I told my therapist that I wouldn't be in Poland for a month so we wouldn’t meet in February and when I would be back I may return to therapy. We both decided to treat this time in Vienna as "putting theory into practice" - everything I've learned so far has to finally be used in everyday life.

Poza tym zrozumiałam też, że jako overthinker boję się myśli, które mogą mi przyjść do głowy, kiedy jestem sama. Przed wyjazdem powiedziałam mojej terapeutce, że nie będzie mnie przez miesiąc w Polsce więc zawieszam na razie nasze spotkania i po powrocie może wrócę. Postanowiłyśmy potraktować ten czas w Wiedniu jako „użycie teorii w praktyce” – wszystko czego się do tej pory nauczyłam trzeba w końcu zacząć używać w życiu codziennym.




I must say that I've kind of fallen into a strange way of thinking – I have to be in therapy until something shifts in my head and as long as the bad thoughts are still there. But in the most realistic scenario, the bad thoughts will always appear, so I just have to start implementing what I've learned, because it won't change on its own.

Przyznaję, że trochę wpadłam w takie błędne koło – dopóki coś nie przestawi mi się w głowie i dopóki złe myśli nadal się tam pojawiają to muszę być na terapii. Tylko że w najbardziej realistycznym scenariuszu złe myśli i tak będą się pojawiać, więc po prostu muszę zacząć wdrażać to, czego się nauczyłam, bo to samo się nie zmieni.

Coming out of old thinking patterns is not easy, because the brain is just lazy and used to one thing so it won’t want to change it. You need to help it a little and give it more time. In addition to therapy, I recommend Lavendaire's channel, which has a lot of guided meditations that make mornings and evenings more pleasant, and make changing your thinking easier :)

I’m leaving you with some links to her videos! Have a good weekend!

Wchodzenie ze starych schematów myślenia nie jest łatwe, bo mózg jest po prostu leniwy i przyzwyczajony do jednej rzeczy nie będzie chciał jej zmieniać. Trzeba mu trochę pomóc i dać więcej czasu. Oprócz terapii, polecam kanał Lavendaire, która ma dużo prowadzonych medytacji, które umilają poranki i wieczory, i sprawiają, że zmiana myślenia staje się łatwiejsza :)

Zostawiam Was z kilkoma linkami i życzę miłego weekendu <3

LINKS

with love
Basia

Saturday, February 4, 2023

I’m going to spend the whole month in Vienna!



If someone had told me two years ago that I would live in Vienna for a month and that almost every weekend I would go on a trip, I think I would hadn’t belived in it… OR it would have been very difficult to believe.

Gdyby ktoś powiedział mi tak ze dwa lata temu, że w 2023 roku będę miała możliwość spędzenia całego miesiąca w Wiedniu, a moje weekendy będą się wiązały z nieustającymi podróżami, to chyba bym nie uwierzyła… albo byłoby mi bardzo ciężko w to uwierzyć.

This month I’m in Vienna with my boyfriend which is really amazing for us. As we are in a long distance relationship we see each other just for a weekend or maybe for a whole week so having one month together is like a miracle for us.

Ten miesiąc jestem w Wiedniu razem z moim chłopakiem, co jest dla nas niezwykłe, bo będąc w związku na odległość widzimy się zazwyczaj albo na weekend albo na maksymalnie tydzień, więc jeden miesiąc razem jest jak spełniające się marzenie.



On the other hand I will have a lot of time for myself – Vivien works and he can’t take a whole month off so the most of the day I’m going to spend with myself. It’s a challenge for me because I was always avoiding being alone so now it’s time to face it and find a peace with myself.

Z drugiej strony, w tym miesiącu będę mieć dużo czasu dla siebie – Vivien pracuje i siłą rzeczy nie mógłby wziąć urlopu na cały miesiąc, więc przez większość dnia jestem sama. Jest to dla mnie duże wyzwanie, bo często unikałam takich momentów bycia samej ze sobą, więc teraz staram się nad tym pracować, znajdować nowe zajęcia i nie bać się tego.

Not gonna lie I’m excited! All those plans and coming things are amazing, really. In the past I would say that I’m privileged for that but now I know that some of those things didn’t fall down from the sky but they are consequences of my actions and previous choices and decisions. And I am very very veeeryy grateful for that. Cheers to this month and this life!

Nie będę ukrywać, że jestem podekscytowana tymi planami i zbliżającymi się wydarzeniami. Kiedyś powiedziałabym, że jestem uprzywilejowana, ale teraz wiem, że niektóre te wydarzenia nie spadły mi z nieba, tylko były konsekwencją moich wcześniejszych decyzji i wyborów. I za to jestem sobie ogromnie wdzięczna i wznoszę toast za ten piękny czas – cheers!


with love
Basia

Saturday, January 21, 2023

What I've learned during my therapy *so far*

Last year in November I returned to therapy - mainly because of my excessive thinking. I had reached a point where my thoughts were becoming unbearable for me, and the amount of energy I was spending on not-good-enough strategies to throw out these thoughts was exceeding my energy resources. I told myself that this couldn't go on and that this was the moment to ask for help. And this was a very important and necessary decision.

W zeszłym roku w listopadzie wróciłam na terapię – głównie z powodu mojego nadmiernego myślenia. Doszłam do momentu, w którym moje myśli stawały się dla mnie nie do zniesienia, a ilość energii, którą przeznaczałam na nie do końca umiejętne wyrzucanie tych myśli, przekraczała moje zasoby energetyczne. Powiedziałam sobie, że tak nie może być i że to jest moment, żeby poprosić o pomoc. I to była bardzo ważna i potrzebna decyzja.



This is my second therapy in my life - the first allowed me to understand that what I thought was wrong with myself, was actually 100% normal and could be so. For that moment it was enough for me, so I finished the therapy. Now, as I wrote earlier, I am working on my thoughts. Overthinking is a problem. Maybe not a psychological disease, but it can make life difficult and have an influence on bad moods and various situations, hence my decision for therapy. Now I'm learning about my mistakes and thought traps, and also how to recognize them and not to get into old patterns.

To jest moja druga terapia w życiu – pierwsza pozwoliła mi zrozumieć, że to co uważałam u siebie za złe jest w 100% normalne i tak może być. Na tamten moment to było dla mnie wystarczające, więc zakończyłam terapię. Teraz, tak jak napisałam wcześniej, pracuję nad moimi myślami. Overthinking to jest problem. Może nie jednostka chorobowa, ale po prostu może utrudniać życie, co w konsekwencji prowadzi do złego samopoczucia i różnych nieciekawych sytuacji, stąd moja decyzja o terapii. Teraz poznaję moje błędy i pułapki myślowe, i uczę się jak je rozpoznać i nie dać się wciągnąć w wir dawnych schematów.




Although my therapy is not over, I have already learned a few things. Or maybe I should say that I got to know some stuff, learning how to use it in a daily basis is the next step. First of all, I learned that a thought is a thought, not a certainty. There are a lot of types of thoughts, sometimes they can frighten us, surprise us, astonish us or disgust us, but they are only creations of our mind, not reality. They aren’t emotions neither - a thought can generate emotions and some behavior, but in itself it is not an emotion. And even though they come freely to my mind I can still control them. Pushing out my thoughts from my mind is not the best strategy, because they will come back stronger, but choosing whether I want to follow them or not gives better results.

Mimo, że moja terapia się nie skończyła, to już nauczyłam się kilku rzeczy. A może raczej dowiedziałam, bo nauczenie się ich stosowania na co dzień jest kolejnym punktem programu. Przede wszystkim nauczyłam się, że myśl to myśl, a nie pewnik. Myśli są różne, czasem mogą nas przerażać, zaskoczyć, zdziwić, zniesmaczyć, ale są tylko wytworami naszego umysłu, a nie rzeczywistością. Nie są też emocjami – myśl może generować emocje i jakieś zachowania, ale sama w sobie nie jest emocją. Mimo, że myśli przychodzą bezwiednie to jednak ja mogę mieć nad nimi kontrolę. Wypieranie myśli nie jest najlepszą strategią, bo one wrócą ze zdwojoną siłą, ale już wybieranie czy chcę za nimi podążać czy nie daje lepsze skutki.




The second thing I've learned is all the thought traps I fall into automatically - catastrophizing the situation, seeing only the negatives, generalizing that if something happens to someone else, the same thing will happen to me. Even though I might appear as an optimistic person - and indeed most of the time I am – my head is full of negative scenarios and the number of them is far greater than the number of optimistic ones. My therapist always asks me to give the worst-case scenario of a given situation, then the best-case scenario, and finally the realistic one, which is somewhere in the middle. And suddenly the situation becomes... easier to understand.

Druga rzecz, której się nauczyłam, to pułapki myślowe, w które wpadam automatycznie – katastrofizacja sytuacji, dostrzeganie tylko negatywów, generalizowanie, że skoro u kogoś coś się dzieje, to mnie spotka to samo. Mimo że na zewnątrz wydaję się być pozytywną osobą – i rzeczywiście przez większość czasu tak jest – to jednak w mojej głowie ilość negatywnych scenariuszy jest zdecydowanie większa niż tych optymistycznych. Moja terapeutka zawsze prosi mnie o podanie najgorszego scenariusza danej sytuacji, później najlepszego i na końcu realnego, który wypada gdzieś pośrodku. I nagle sytuacja staje się… łatwiejsza.




And the last thing I've learned is that change needs a decision - conversations with my therapist give me the knowledge I need to change, but now it's up to me to make the decision to change what I want to change. It takes work and energy plus I need to constantly remind myself of new strategies and aids, which is not that easy. But it is doable.

Therapy is not always easy, but the fact of going to therapy is already a huge stepto your better mental health. Sending hugs to everyone - both those in therapy and those before! And to those who are after, congratulations, because you've come through a great process. Crossing fingers for all of you guys! You got this!


I ostatnia rzecz, której się nauczyłam, to to, że zmiana wymaga podjęcia decyzji – rozmowy z terapeutką dają mi wiedzę, której potrzebuję do zmiany, ale teraz to ja muszę podjąć decyzję, żeby zmienić to, co chcę zmienić. Wymaga to pracy, energii i nieustającego przypominania sobie o nowych strategiach i pomocach, nie ma tak łatwo. Ale jest to do zrobienia.

Terapia nie zawsze jest łatwa, ale sam fakt podjęcia się jej jest już ogromnym krokiem w kierunku spokojnego umysłu. Mocno ściskam wszystkich – i tych w terapii, i tych przed! A tym, którzy są po gratuluję, bo to dużo pracy i wysiłku. Trzymam za was kciuki!

with love
Basia

PS all beautiful photos taken by my sis <3

Saturday, January 7, 2023

New year, new… perspective!



The end of the year and the beginning of new one is a moment to throwback and sum up the past 365 days and think about and plan the coming 365 days. Some time ago it looked differently in my case – well, the summing up process looks still the same, but the planning process has changes. Let me show you how!

Koniec roku i początek nowego to zawsze moment podsumowań i nowych planów. Kiedyś to wyglądało u mnie inaczej – podsumowanie było zawsze takie samo, to znaczy spisywałam sobie to, co chciałam zapamiętać, najważniejsze lekcje i najważniejsze wydarzenia. Ale zmieniło się moje podejście do planowania i rozpoczynania nowego roku.

About 3 or 4 years ago every New Year was a moment to think about resolutions – I always wanted to change a lot so I was creating a long list of New Year’s resolutions. New morning and evening routines, reading more books, seeing more my friends, spending less time on social media… and actually after a month or two it was too much for me so I had to reorganize those resolutions and make them less demanding. Then I understood that it was better to have less but to care about the quality.

Jeszcze 3, może 4 lata temu każdy Nowy Rok był oczywiście okazją do tworzenia postanowień noworocznych – nowa rutyna poranna, wieczorna, więcej książek do przeczytania, relacje ze znajomymi, rozwijam się kulturowo i… właściwie po miesiącu czar pryskał, a motywacja spadała. Klasyk. Nie mówię, że zupełnie rezygnowałam z tych postanowień, ale ograniczałam ich ilość – tyle zmian na raz jest trudne do wdrożenia. Zrozumiałam, że lepiej jest mieć mniej, ale zadbać o jakość.




One of my favorite Polish podcaster Karolina Sobanska once said that instead of New Year’s resolutions she preferred to create an intention for coming year and to concentrate on new habits that were connected to this intention. I decided to try this strategy and so last year, in 2022, I chose my intention – it was widely understood wellbeing. And actually during last year, I had this idea in my mind and more or less consciously I was caring about myself – I went to cosmetologist to take care of my skin, I had three therapeutic massages and I started again my therapy. The intention let me do a lot of things without precising it before.

W jednym z odcinków noworocznych Karoliny Sobańskiej Karolina mówiła o tym, że zamiast postanowień tworzy intencję na Nowy Rok i wokół niej skupia swoje zmiany – postanowiłam zrobić to samo. W zeszłym roku, to jest na początku 2022 powiedziałam sobie, że moją intencją będzie szeroko pojęte dbanie o siebie. I rzeczywiście, mniej lub bardziej świadomie, dbałam o siebie przez cały rok – zadbałam o skórę u mojej koleżanki Dagmary, która jest kosmetolożką, byłam na trzech masażach terapeutycznych, wróciłam na terapię. Intencja pozwala na wiele działań, które niekoniecznie muszą być precyzowane na początku i mogą się klarować w miarę upływu czasu.




For this year I’ve already chosen my new intention – it’s calmness and letting myself live the life, because it’s the most necessary thing for me right now. Beside that there are some other things I want to work on during this year, especially my time of sleeping because I didn’t care about this during last year and at the end I didn’t feel good so now it’s time for me to work on that.

Na ten rok też mam już wybraną intencję – jest nią spokój i pozwalanie sobie żyć, bo doszłam do wniosku, że to jest mi teraz najbardziej potrzebne. Poza tym jest parę rzeczy, nad którymi chcę popracować – głównie sen, który ostatnio mocno zaniedbałam, a który jest potrzebny do osiągnięcia spokoju.

I have to admit that I really like this time of planning and choosing intention! But I can imagine that not everybody feels the same. For those of you who don’t like this time – do what you want in a way that you want! Not everybody has to have some resolutions or plans and that’s okay. Here you have some other inspirations that may help you!

Muszę przyznać, że lubię to planowanie i zastanawianie się nad tym, co chciałabym robić w danym roku! Chociaż domyślam się, że nie każdy może tak mieć. Dlatego dla tych, co niekoniecznie lubią ten czas – podejdźcie do tego na spokojnie i bez spiny. Nie każdy musi mieć postanowienia, intencje czy wielkie plany! Można to zrobić inaczej, zgodnie z własnymi chęciami. Podrzucam kilka inspiracji!

1. New Year planning: reflections on 2022 | Lavendaire

Happy New Year! Szczęśliwego Nowego Roku!

with love
Basia

Saturday, December 10, 2022

All I want for Christmas is… /gifts 3.0





This is the third post about Christmas gifts! Well, to be honest, I wasn’t sure about posting it but I thought that I still had some ideas to share so why not? Here we go with Christmas wish list 3.0!

To już trzeci świąteczny post na blogu! Nie będę ukrywać, że zastanawiałam się, czy publikować kolejny prezentownik, ale doszłam do wniosku, że nadal mam kilka pomysłów na świąteczne prezenty, o których nie pisałam wcześniej, a które mogą być inspiracją dla was.

I have a little story to tell – when I was about 6-7 yo, I was really interested in all the handmade stuff – decoupage, handmade bracelets, book marks, paintings etc. I used it to prepare Christmas presents and this idea of doing presents by myself stayed in my mind for a very long time. But then I realized that sometimes it was too difficult to make something which is handmade, beautiful and useful so I decided to buy presents at the store. In the beginning I wasn’t very happy with this idea because I felt it wasn’t special enough but at the end I could find some good stuff. This year I realized that sometimes it doesn't have to be a thing, it also could be time spent together with a person who is important to us. Or a subscription to a platform with online workshops.

Na początek mała anegdotka – kiedy miałam jakieś 6-7 lat moją pasją było szeroko pojęte rękodzieło – decoupage, bransoletki z muliny, dziergane zakładki do książek, malowanie na szkle itd… Dużo tego było. Wykorzystywałam to do robienia prezentów świątecznych i mocno zakorzeniłam w sobie poczucie, że prezent świąteczny musi być własnoręcznie robiony. Potem, kiedy byłam już starsza, trochę wyrosłam z tego przekonania, ale nadal nie chciałam kupować prezentów. Dopiero po jakimś czasie doszłam do wniosku, że lepiej jest kupić coś przydatnego niż wymyślać własnoręczny prezent na siłę. Przekonałam się, że nawet prezent niematerialny, o którym wspomnę w dzisiejszym poście, może być znacznie ciekawszy niż obrazek na szkle.




As I mentioned in the beginning there are two other posts about Christmas presents – first one, from 2020 (!) is about last minute Christmas presents ideas. Second one, from last year, is about coming up with an idea for a gift but you can also find some new ideas. This year I decided to create a list with ideas for things and experiences that can appear under the Christmas tree.

Kilka pomysłów na prezenty własnoręczne pojawiło się dwa lata temu (!) w poście z 2020 roku, z kolei w zeszłym roku podzieliłam się tym, jak wymyślić prezent i dorzuciłam kilka kolejnych opcji. W tym roku wydłużam listę prezentów, ale tym razem podzielę je na materialne i niematerialne – takie, które można dotknąć, i takie, które można przeżyć/poczuć.

/things

Some classics – candles, teas, coffee beans, accessories for coffee or tea lovers, everything that can give a moment of small pleasure. Next – presents that are somehow dedicated to different types of people – planners, calendars, cabin bags (for travelers of course!), a city or country guide. And if we know that this person is interested in something, maybe we can do a research and find a product from this special category. Last idea – puzzles, board games, card games or even LEGO sets. It can be a huge fun, trust me!

.materialne

Kilka klasyków – świeczki zapachowe, herbaty sypane, ziarna dobrej kawki, akcesoria do parzenia kawy czy herbaty, czyli wszelkiego rodzaju umilacze czasu. Dalej na liście mamy prezenty bardziej spersonalizowane, czyli takie, które nadają się dla danego typu osoby – planery i kalendarze, pojemniczki na kosmetyki do bagażu podręcznego, album ze zdjęciami ze wspólnych wyjazdów, czy nietuzinkowy przewodnik po danym miejscu. A jak wiemy, że dana osoba jest zainteresowana czymś konkretnym, to poszukajmy czegoś w tej zawężonej kategorii – jeśli się mocno zagłębimy w temat, to można znaleźć wiele perełek! Plus na koniec dorzucam gry planszowe i karciane, klasyczne puzzle, czy zestawy LEGO – serio, to mogą być bardzo trafione prezenty.




/experiences

All the things we can’t literally touch – experiences, workshops, subscription, meetings. Starting with all the extreme things like parachute jump, through a ride in a luxury car, and ending with a relaxing massage. But it can also be a simple thing – like a meeting for a cup of coffee, a walk, phoning each other or going to the cinema. And then you have subscriptions to some platforms with workshops, audiobooks, language courses… you have a lot of possibilities here! It’s a good option especially if we know that this person wanted to buy it.

.niematerialne

Wszystkie te, których dosłownie nie można dotknąć – doświadczenia, spotkania, subskrypcje, warsztaty. Jest tego ogrom. Zaczynając od takich ekstremalnych jak skok ze spadochronem, przez przejazd luksusowym samochodem, aż po relaksacyjny masaż. Ale to może być też coś znacznie prostszego, na przykład poświęcony czas drugiej osobie – można podarować bony na wyjścia na kawę, na spacer, na telefon, czy do kina. Kolejnym punktem na liście mogą być subskrypcje do platform z audiobookami, warsztatami online, czy kursami – to jest naprawdę dobra opcja zwłaszcza jeśli wiemy, że dana osoba sama chciała sobie wykupić dostęp.


As you can see this list is long and full of different ideas! Would you add something else? Leave a comment down below and make this list longer :)

Lista prezentów i opcji jest długa i potrafi być zaskakująca. Może coś z tych pomysłów będzie dla Was przydatne! :) dajcie znać, co wy planujecie położyć pod choinkę i jakie macie inne pomysły na prezenty – wydłużajmy listę dalej!

with love
Basia

PS all the photos are taken by Yiseul, my Erasmus friend <3
© Primineers. Design by FCD.